logo

Wi-Ma

Widzewska Manufaktura

WiMa

Historia widzewskiej manufaktury rozpoczęła się w roku 1878. Wtedy to łódzki fabrykant Ludwik Meyer kupił na Widzewie ziemię i tam planował realizację budowy zakładów bawełnianych. Niestety, były to jednak tylko plany. W roku 1879 sprzedał ziemię Juliuszowi Kunitzerowi. Nowy właściciel gruntów zabrał się szybko do budowy. W tym samym roku do spółki z Kunitzerem dołączył Juliusz Heinzel, co w roku 1889 zaowocowało powstaniem Towarzystwa Akcyjnego Widzewskiej Manufaktury Bawełnianej "Heinzel i Kunitzer". Fabryka się rozrastała. Dla pracowników wzniesiono domy, szpital, szkołę. W roku 1905 Juliusz Kunitzer został zastrzelony (w tramwaju, wracając do domu). Jego dyrektorskie miejsce zajął Oskar Kon. Nowy właściciel Widzewskiej Manufaktury - bo tak brzmiała nowa nazwa zakładów - prowadził złą politykę ekonomiczną przedsiębiorstwa. Doprowadziło to do upadku zakładów i oddania go pod zarząd państwa.

W okresie II wojny światowej fabryka po części należała do koncernu Hermana Goeringa. W roku 1949 Widzewską Manufakturę podzielono na trzy oddzielne przedsiębiorstwa: WZPB "1 Maja", Widzewską Fabrykę Maszyn "Wifama" oraz "Anilanę". Widzewskie Zakłady Przemysłu Bawełnianego "1 Maja" w roku 1992 powróciły do swej pierwotnej nazwy Wi-Ma (Widzewska Manufaktura) i zostały przekształcone w Jednoosobową Spółkę Skarbu Państwa. W 2009 roku w Wi-Mie zamilkły maszyny produkujące bawełnę. Było to spowodowane dycyzją zarządu o zaprzestaniu produkcji z powodu konkurencji cenowej na rynku (przędza azjatycka była tańsza). Tak zakończyła swą historię ostatnia przędzalnia bawełny w Polsce.